May 25, 2010

Why don't we do it in the road

Popołudnie nad rzeką, wieczór w skałach- miniony weekend obfitował w niecodzienne plenery. W końcu odebrałam od krawcowej moją białą sukienkę, która miała swoją premierę na sesji z Bubble Factory. Jak nigdy za tym kolorem nie przepadałam, tak teraz czuję że biel będzie moim osobistym hitem tego lata. Może i jest niepraktyczna i szybko się brudzi, ale jakoś mnie to nie zniechęca. Marzę o prostych, miejskich zestawach w tym kolorze,a dzisiaj dla równowagi pokazuję zdjęcia z cyklu "Pocahontas spotyka Rumi na Wyspach Wielkanocnych".
PS. Te i poprzednie zdjęcia robił mój brat Michał- stanowczo domagał się podpisu, więc podpisuję:) A pani wspomniana w podcaście to autorka tego bloga.

English version: As you can see, I visited lots of beautiful places this weekend- all of them near Cracow. I've finally took in my white vintage dress- I couldn't wait to wear it. Lately I've been obssessed white color- it's just pure and perfect. I think it is going to be my favourite color this summer.




dress- vintage
shoes- boyght in Thailand
bag- H&M

A jeżeli chcecie dowiedzieć się m.in. z jakimi zagrożeniami wiąże się jedzenie parówek, zapraszam do obejrzenia podcastu:)


May 23, 2010

My perfect Sunday

Nie ma nic lepszego na popołudniowe leniuchowanie nad rzeką niż wygodna, bawełniana sukienka, słomkowy kapelusz i lekkie sandałki. Na taki kanotier czaiłam się już od jakiegoś czasu, w końcu udało mi się znaleźć pasujący model w H&M- cieszy mnie to tym bardziej, że był najtańszy ze wszystkich tego typu kapeluszy które oglądałam. Takie dni jak dzisiejszy nastrajają mnie zdecydowanie wakacyjnie- jutrzejszy powrót na uczelnię, do tego po tygodniowej przerwie, wydaje mi się kompletnie abstrakcyjny...czuję że skończy się na walce z budzikiem i szaleńczym pędzie rowerem przez Kraków:)

English version: There's nothing better for lazy afternoon by the river than comfy cotton dress, boater hat and flat sandals. I was looking for such hat for a while now and I'm glad that I found a perfect one in H&M couple days ago.


dress- TK Maxx
boater hat- H&M
shoes- bought in Thailand

May 20, 2010

Editorial with fashion bloggers

W poprzednim poście możecie zobaczyć backstage sesji, tutaj już świeżutkie skany nowego numeru Viva Moda.Wyszło świetnie- moim zdaniem to najlepszy artykuł o polskich bloggerkach jaki kiedykolwiek powstał i jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam w nim wystąpić. Jeszcze raz wielkie dzięki dla całej ekipy!

English version: In the latest issue of Viva Moda you can find an amazing editorial with polish fashion bloggers. I am so happy I could take part in it!

Behind the curtain

Kiedy odezwała się do mnie redakcja Vivy Moda z propozycją sesji zdjęciowej, nie wahałam się ani sekundy- uważam że razem z Elle stanowi ścisłą czołówkę jeżeli chodzi o polskie gazety o modzie. Pewnego kwietniowego poranka wsiadłyśmy więc z Ryfką w pociąg do Warszawy i ruszyłyśmy do redakcji. Pogoda nas nie rozpieszczała- większość czasu padało, zdarzyła się nawet śnieżna zawierucha. Jednak liczna ekipa tak o nas zadbała (ciepły busik czekający tuż przy zmieniających się planach zdjęciowych, kawa na rozgrzewkę i torowanie drogi okrzykami "panie, my tu FASHION!"), że nie było na co narzekać. Wręcz przeciwnie, świetnie się bawiłam, i choć pod koniec dnia padałam z nóg (Ryfka musiała mnie budzić na stacji w Krakowie:)) to naprawdę było warto trochę pomarznąć.

Numer wychodzi jutro- oprócz sesji z udziałem bloggerek będzie w nim artykuł o blogosferze modowej. Już się nie mogę doczekać- właśnie się kładę, żeby jutro z samego rana popędzić do kiosku.

Tutaj możecie zobaczyć ile osób pracowało przy sesji- oprócz kochanej stylistki i głównej zarządzającej Poli Madej na planie było dwóch fotografów, makijażystki, fryzjerzy, kierowcy i mnóstwo innych osób...

...w tym na przykład uroczy statysta z małym Louisem
Pola zaszalała ze stylizacjami-wszystkie były odjechane, a przy tym każda utrzymana w zupełnie innym stylu. Ja miałam na sobie pierzastą sukienkę i pasek od Macieja Zienia, Topshopowe wdzianko i futro a'la Cookie Monster.
Tutaj widać nas wszystkie- miks wzorów, waty cukrowej, gotyku plus wisienka na torcie w postaci kota na głowie Ryfki:)
Zdecydowanie budziłyśmy sensację, zwłaszcza biegając po Nowym Świecie ( od lewej: Madame Julietta, Alice, Ryfka, ja i Weronika)
I na koniec mój portret z obrażoną miną, na którym widać dokładniej mój makijaż...a właściwie jego brak, bo jedynym elementem była czerwona szminka. Na początku byłam zaskoczona wyborem makijażystki, ale kiedy przyzwyczaiłam się już do widoku siebie bez pomalowanych rzęs, bez cieni, różu itp. to zaczęło mi się bardzo podobać.


English version: I was featured in one of the greatest polish fashion magazines, Viva Moda. Here you can see some backstage photos, the issue comes out tomorrow- I just can't wait! I'd better go to bed to make the time pass faster:)

photos by Łukasz Plewa

May 18, 2010

Rain

Pomysł na uszycie spódnicy jak z pokazu Burberry znalazłam tutaj. Wcale nie było tak łatwo jak mi się wydawało, głównie przez moje nikłe umiejętności krawieckie- i tutaj chciałam podziękować wszystkim za pomoc, głównie moim najlepszym na świecie współlokatorkom. Użyłam satyny bawełnianej (wystarczy metr), która całkiem nieźle się sprawdziła, ale następnym razem kupiłabym jakiś lżejszy materiał. Dokładną instrukcję znajdziecie w podcaście.
PS. Aife wspomniana w odcinku to oczywiście ta pani, a jeżeli jesteście spragnieni obszerniejszej relacji z Fashion Weeku, to zapraszam na bloga Arety i The Whole Hole.

English version: This is a DIY skirt inspired by Burberry's one which I made yesterday. I used cotton satin in powder pink- you can find more specific instructions in the video. Check out pictures from Poland Fashion Week on Areta's blog and on The Whole Hole.




May 15, 2010

Creaminess

Podczas Fashion Weeku można było dostać od kręcących się tu i tam osób tajemniczą kopertę, która zawierała ulotki sklepów, projektantów i innych tego rodzaju instytucji, oraz 25% zniżki do łódzkich H&Mów. W wolnej chwili wykorzystałam swoją, kupując beżową piżamkę, która służy mi za sukienkę. Szukałam czegoś właśnie w takim bieliźnianym stylu do szarej (a jakżeby inaczej) bluzy z prześwitującym tyłem. Niestety słońce było w ten weekend rzadkością, więc przez większość czasu zamiast sandałów miałam na nogach moje wodoodporne botki.
PS Kiedy oglądam takie albo takie zdjęcia, dochodzę do wniosku że moje kopytka wcale nie są aż tak bardzo hardkorowe. Co najciekawsze, drugie buty zostały własnoręcznie wykonane przez bloggerkę Christinę- pewnie w życiu bym takich nie założyła, ale jestem pod wrażeniem jej determinacji:)

English version:During Fashion Week you might have noticed a group of mysterious people wandering among the crowds with an enigmatic envelope. Inside the envelope one could find some leaflets advertising some stores, designers and a whole bunch of other institutions and, last but not least, 25% discount vouchers for H&M. In some free time I managed to make use of mine and I got myself a beige pajama which I wear as a dress. I was looking for something like this (the underwear as an outerwear trend,you know) to match with my grey jumper with the see-through back. Unfortunately we didn't get that much sun during the
weekend so for most of the time I was wearing my waterproof boots instead of sandals.
/by Riennahera

dress- H&M
blouse- Asos
bag- Fiorelli/asos
shoes- New Look

May 10, 2010

Monday morning

Szybki post wciąż jeszcze z Łodzi- poznajemy miasto, oglądamy tyle pokazów że powoli przestaję kojarzyć który był który, spotykamy starych znajomych i poznajemy nowych. Niektóre kolekcje mnie zachwycają (Kamila Gawrońska-Kasperska, Joanna Paradecka, Ania Kuczyńska), inne rozczarowują (szumnie zapowiadani Eymeric Francois i Agatha Ruiz de la Prada). Jakieś konkretniejsze wrażenia i relacje będą jak wrócę do Krakowa, a tymczasem zostawiam Was z pierwszym odcinkiem podcastu- do obejrzenia także tu.

English version: Still having fun on Fashion Week! I'll post some pictures when I got home, have a nice weekend!


May 5, 2010

You got the silver, you got the gold

Bardzo rzadko noszę marynarki- czuję się w nich jakoś sztywno. Dlatego kiedy już jakąś zakładam, staram się aby reszta stroju była jak najbardziej codzienna-legginsy (beżowe ze skórzanymi wstawkami to aktualnie moje ulubione), t-shirty, generalnie im bliżej dresu tym lepiej. Podwijam rękawy i tym ostatecznym ciosem zadaję śmierć jej formalnemu charakterowi:)
Jutro wyjeżdżam na Fashion Week Poland do Łodzi- od godziny siedzę nad pustą walizką i myślę nad tym jakie ubrania spakować. Próbowałam znaleźć jakieś zdjęcia z zeszłorocznej edycji imprezy, ale o ile zdjęć modelek na wybiegach jest sporo, o tyle nie widziałam żadnych "okołopokazowych". Dziwne, bo zwykle tygodnie mody przyciągają tłumy fotografów street fashion. Zastanawiam się też dlaczego impreza odbywa się w maju, skoro większość światowych tygodni mody to luty/marzec lub wrzesień/październik? Tak czy inaczej bardzo się cieszę że jadę i mam nadzieję że żadne protesty kolei czy inne wulkany mi w tym nie przeszkodzą.

English version: I wear blazers very rarely- in fact I don't even like them, they make me feel very formal. So when I finally decide to wear one, I usually match it with some casual clothes- t-shirts, beanies etc. Today I wore a black tuxedo blazer with my beloved leggings with leather pannels, a t-shirt with tree print and a green army jacket- a perfect outfit for a cold, rainy day.
Tomorrow I'm going to Łódź for Poland Fashion Week and I still don't know which clothes to take. I was browsing the web for some photos from the last year's edition, but I found only shots from the shows and hardly one street fashion photo. I also wonder why this fashion week take place in May, when usually such events are in February/March or September/October? Never mind, I'm really happy to go there and I can't wait to see the shows!




blazer- Sisley
leggins- H&M
boots- allegro.pl
t-shirt- bought in Thailand
green army jacket- New Look/sh
beanie- Topshop
bag- Fiorelli /asos.com

May 1, 2010

Don't think twice, it's alright

W końcu zrobiło się na tyle ciepło, że mogę nosić moją prześwitującą parkę- najlepszy wyprzedażowy łup. Poza tym wyjątkowo cieszy mnie zniknięcie chmury wulkanicznego pyłu, bo dotarły moje zakupy- torba z Asosa i kolejne już buty z Korei. Czarne botki na ogromnych platformach zostały natychmiast ochrzczone kopytkami:) Podobnie jak model Sama Edelmana Zoe są inspirowane koturnami Balenciagi z ubiegłorocznej kolekcji. Są niesamowicie dziwaczne, można je kochać (ja), można ich nie kochać (mój chłopak i reszta świata), ale jeszcze nie zdarzyło mi się żeby ktoś przeszedł koło nich obojętnie. Mimo szesnastocentymetrowego obcasa całkiem nieźle się w nich chodzi, ale wolę sobie nie wyobrażać co by było gdybym się potknęła:)

English version: At last it is warm enough so I can wear my see-through parka - the best sale bargain ever. I am particularly happy about the disappearance of the volcanic ash cloud as it made possible the delivery of my recent purchases (Asos bag and another pair of shoes from Korea). Black wedges immediately got a nickname of 'hoofs'. Just as Sam Edelman's Zoe they are inspired by last year's wedges from Balenciaga collection. They truly are peculiar and you can either love them (like I do) or hate them (like my boyfriend and the whole rest of the world) but you just cannot ignore them. Although they are 16 centimeters high they are actually quite comfortable though I prefer not to think what would happen to me if I tripped.
/
by Riennahera



mesh parka-Cubus
t-shirt- Mango
pants- H&M
bag- Fiorelli (asos.com)
shoes- allegro.pl


PS. 10 maja startuje podcast STYLEDIGGER- nowy projekt we współpracy z ABTV. Poniżej możecie zobaczyć małą zapowiedź, a więcej szczegółów już wkrótce.